Eksperyment Rosenhana: Jak postrzegamy zdrowie psychiczne?
W latach 70. XX wieku David Rosenhan, amerykański psycholog, przeprowadził eksperyment, który rzucił wyzwanie dotychczasowym założeniom na temat diagnozowania zaburzeń psychicznych. Wyniki tego badania do dziś budzą emocje i prowokują do refleksji nad naszym podejściem do zdrowia psychicznego.
Przebieg eksperymentu
Rosenhan wraz z siedmioma innymi osobami – tzw. „pseudopacjentami” – udał się do różnych szpitali psychiatrycznych w USA, symulując jedynie jeden symptom: słyszenie głosu mówiącego słowa takie jak „pusty”, „próżny” czy „uderzenie”. Na podstawie tego objawu pseudopacjenci zostali przyjęci do placówek i zdiagnozowani z poważnymi zaburzeniami psychicznymi, najczęściej ze schizofrenią. Po przyjęciu wszyscy pseudopacjenci przestali zgłaszać jakiekolwiek symptomy i zaczęli zachowywać się zupełnie normalnie. Pomimo braku dalszych objawów personel medyczny traktował ich nadal jako osoby chore, a wszystkie ich działania interpretowano przez pryzmat przypisanej diagnozy. Średni czas hospitalizacji wynosił aż 19 dni, a jeden z uczestników spędził w szpitalu aż 52 dni.
W kolejnym badaniu przeprowadzonym w jednym ze szpitali badawczych i edukacyjnych personel został poinformowany o wynikach pierwszego eksperymentu. Powiedziano im, że w ciągu najbliższych trzech miesięcy jeden lub więcej pseudopacjentów, symulujących objawy zaburzeń psychicznych, spróbuje uzyskać przyjęcie do szpitala. Personel poproszono o ocenę każdego pacjenta ubiegającego się o przyjęcie w skali od 1 (najbardziej prawdopodobny pseudopacjent) do 10 (najmniej prawdopodobny pseudopacjent). W rzeczywistości Rosenhan nie wysłał żadnych pseudopacjentów. Pomimo tego, spośród 193 pacjentów ubiegających się o przyjęcie, 41 zostało ocenionych jako wysoce prawdopodobni pseudopacjenci przez przynajmniej jednego członka personelu, 23 przez co najmniej jednego psychiatrę, a 19 zarówno przez psychiatrę, jak i innego członka personelu.
Rosenhan zauważył, że wyniki te wskazują na możliwość odwrócenia tendencji do klasyfikowania zdrowych osób jako chore, gdy stawka (w tym przypadku prestiż i umiejętność diagnozy) jest wysoka. Tym samym personel wykazał większą ostrożność w wydawaniu diagnoz, co mogło prowadzić zarówno do słusznych ocen, jak i błędnych zakwalifikowań zdrowych osób jako pseudopacjentów.
Kluczowe wnioski
Eksperyment Rosenhana ujawnił szereg problemów:
- Etykietowanie: Diagnozy często były bardziej wynikiem kontekstu szpitalnego niż rzeczywistego stanu pacjentów. Po przypisaniu etykiety „chory psychicznie” każda ich aktywność była interpretowana w tym świetle.
- Trudność w odróżnieniu zdrowia od choroby: Personel medyczny nie był w stanie rozpoznać, że „pacjenci” nie mieli rzeczywistych objawów.
- Dehumanizacja w systemie opieki zdrowotnej: Wielu uczestników eksperymentu zgłaszało poczucie izolacji i traktowania w sposób pozbawiony empatii.
Znaczenie dla współczesnej psychoterapii
Eksperyment Rosenhana skłania nas do krytycznego spojrzenia na sposób diagnozowania i leczenia zaburzeń psychicznych. Czy zbyt łatwo przypisujemy etykiety, które mogą utrwalać stygmatyzację? Czy skupiamy się na indywidualnym doświadczeniu pacjenta, czy raczej na procedurach i kategoriach diagnostycznych?
Z tego eksperymentu możemy wyciągnąć lekcję, by zawsze podchodzić do innych ludzi z otwartością i uważnością, traktując ich nie przez pryzmat przypisanych etykiet czy diagnoz, ale unikalnych historii i potrzeb.
źródła:
Pełny opis eksperymentu można znaleźć w artykule Rosenhana zatytułowanym „On Being Sane in Insane Places” (1973), opublikowanym w czasopiśmie Science. Dalsze informacje znajdziesz również na stronie SimplyPsychology.

